piątek, 28 marca 2014

Prolog..

Cisza...
Głęboka cisza...
Blask ostatniego zaklęcia...
Ciężkie oddechy rannych ludzi...
Ryk zwycięstwa. Zwycięstwa dobrych ludzi...

Draco biegł gruzami Hogwartu. Ojciec dał mu znak, że uciekają do Fortecy Ciemności. Większość śmierciożerców już się tam teleportowało, ale on musiał najpierw zobaczyć ją.. Całą i zdrową.
Stała wśród gruzów korytarza prowadzącego do gabinetu dyrektorki. Nie wiedział dlaczego, ale uśmiechnęła się na jego widok. Podbiegł. Po jego czole spływała krew, a ból pulsował niemiłosiernie. Płakała... Otarł jej łzę i pocałował. Głęboko i namiętnie, a ona to odwzajemniła. Prawdopodobnie widział ją ostatni raz w życiu, więc nie przejmował się tym co robił. Spojrzał w jej piękne czarne oczy. Ich widok sprawiał mu radość już od trzeciej klasy... A teraz musiał się nimi nacieszyć do końca życia. To nie był koniec. Lucjusz Malfoy już od dawna planował ten dzień. Czarny Pan nie żyje, a on zajmie jego miejsce. Oczywiście Draco był tylko jego sługą. Tym od czarnej roboty. Dlatego ociągał się z powrotem do zimnych murów zapomnianego zamku. Ostatni raz przytulił Hermionę a do jego oczu napłynęły łzy. Dziewczyna oparła się o ścianę.
-Muszę Cię chronić Hermiono, kocham cię.
-Ja ciebie też Draco- spojrzała nie niego lecz zamiast chłopca który ją przed chwilą przytulał stał chłodny blondwłosy śmierciożerca.
-Obliviate- powiedział.
Nigdy o niej nie zapomni, ale wiedział jedno

To dopiero początek krwawych czasów.

Szelest peleryny. pyknięcie i nie było po nim śladu. Nawet nie wiedział, że jakaś smuga zawsze pozostanie...


















Prolog! 
Krótki, chaotyczny ale taki miał być!
W sumie jestem z niego zadowolona ;)
Piosenka jaka mi pomagała to:
Florence + the Machine- No light, no light

Dziękuję i mam nadzieję, że pojawi się tutaj jakiś komentarz,
 Ignis

3 komentarze:

  1. Super prolog :) Rozbudziłaś moją ciekawość i teraz co dziennie będę wchodziła na twojego bloga i sprawdzała czy coś dodałaś :D
    Obserwuję :D

    Zapraszam też na mojego bloga:
    http://milosc-to-najwieksza-magia-swiata.blogspot.com/
    Tematyka Jily :) (dopiero zaczynam, więc proszę o wyrozumiałość)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) Krótko, ale ciekawie. Błąd rzeczowy - Hermiona nie ma czarnych, tylko piwne oczy.
    Prolog mnie zaciekawił. Pomysł jest dość oryginalny, za co duży plus. Kilka prostych przeoczeń: po kropce mała litera itp. Zawsze zwracaj na to uwagę, bo takich wścibskich jak ja to w oczy razi :* Lecę czytać rozdział pierwszy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, hej... dlaczego? Dlaczego? Ten pomysł krążył mi w głowie już od jakiegoś czasu i zamierzałam go napisać... w mojej tak jakby finałowej scenie...:( No nic, coś jeszcze wymyślę. W końcu u mnie jest już po wojnie.
    Dobrze więc...ciekawe. :P ale pomysł to jeszcze nie wszystko. Idę dalej...dla mnie było trochę za krótko. Za mało czasu aby to przeżyć i się tym ... zmartwić lub coś.

    Pozdrawiam
    na-skraju-wolnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń